Biżuteria, Inspiracje, Projektanci

O czym szumią drzewa. My Piece Of Wood

Las to magia i tajemnica. Kiedy po nim spaceruję, wizualizują mi się baśnie i opowieści o elfach i małych leśnych wróżkach, czuję jak związki eteryczne przenoszą mnie w świat czarów, a najmocniej oddziałuje na mnie szum drzew i skrzypienie pni. Drewno to tkanka roślinna, ale także od wieki wieków materiał, surowiec.

Mój dzisiejszy wpis dotyczy niezwykłego połączenia magii i plastyki z wykorzystaniem drewna. Już za moment wszystko Ci opowiem. Hania, niezwykła dziewczyna o długich blond włosach, mieszka z dala od zgiełku miasta, razem z Asco, który niespodziewanie stał się gwiazdą naszego spotkania i na zawsze skradł nasze serca. Już przed bramą przywitało nas radosne merdanie ogona wyjątkowego psa (bez wątpienia musiał przybyć z jednej z baśni). Za wszelką cenę próbował zwrócić na siebie uwagę prezentując wymyślne sztuczki. Myślę, że z powodzeniem mógłby wystąpić w jednym z talent show. Jestem przekonana, że to czarodziejski pies. Gdy Hania skupiona tworzy magiczne przedmioty, Asco być może odrobinę znudzony swym beztroskim życiem łapie zajączki (bądź spokojna!!  nie żywe szaraczki, a migające pełne czarów światełka zwierciadełek). Zdaje się, że to jest jego ulubione zajęcie. Magiczne przedmioty, o których wspomniałam to niezwykłej urody biżuteria z drewna. Drewno i jego możliwości stały się pasją czarodziejki Hani. Odwiedzamy ją w jej pracowni. W niewielkim pomieszczeniu unosi się cudowna woń drewna. Znajdziesz tu szlifierki, imadełka, brzeszczoty, szafeczki i skrzyneczki pełne pociętych i przygotowanych plasterków drewna w różnych rozmiarach. W drewnianych szkatułach gotowe biżuteryjne kąski czekają na przyszłych właścicieli, a jeden ładniejszy od drugiego. Każdy zachęca do dotknięcia. Czuję się jak Jaś i Małgosia, którzy znaleźli się w chatce z piernika. Chwytam pierwszy z brzegu wisior w formie kropli. Fantastyczny głęboki brąz drewna został połączony z bajkowo różową przezroczystą żywicą, która doskonale przewodzi promienie słońca przypominając zastygniętą kroplę wody. Jest ciepły i gładki w dotyku. Hania na pewno zaczarowała go swymi dłońmi. Projektantka zatapia kawałki drewna w żywicy, której sama nadaje barwę taką, jaką wyobraźnia twórcy nasuwa na myśl. Następnie szlifuje ją uzyskując nieziemskie wprost formy. Kiedy poniesie ją fantazja, połączy żywicę w różnych kolorach, by uzyskać jeszcze bardziej niewiarygodny efekt. Hania należy do grupy utalentowanych twórców – samouków, choć zaraz po szkole nabrała solidnych podstaw u jubilera przy obróbce bursztynu. W dalszej części swej historii, to w jaki sposób obrabiać drewno i łączyć go z żywicą uczyła się czytając fora i to nie koniecznie te, na których tworzy się tego rodzaju biżuterię, tylko tam, gdzie wędkarze przygotowując przynęty wykorzystują podobne technologie. Łącząc swoją wiedzę i doświadczenie innych, metodą prób i błędów opracowała własną technologię tworzenia biżuterii z drewna.

Dawno, dawno temu…, a może wcale nie, aż tak dawno 🙂 Hania, spacerując z Asco, zachwycając się leśnym otoczeniem znalazła kawałek drzewa, który przemówił do niej głosem lasu, więc zabrała go ze sobą do domu.

Zapytasz: – Zaraz zaraz… czy chcesz przez to powiedzieć, że kawałek patyka ułamanego przez silny wiatr może być fascynujący? Otóż Hania spojrzała na niego i… zapragnęła mieć kolczyki. Tak, tak… dokładnie miała taki pomysł! 🙂  Wspomniany kijek pocięła na plasterki, z których następnie wyczarowała wymarzone pierwsze kolczyki. Jak sama mówi, jest typem zbieracza i często zdarza się jej przynosić do pracowni różne przedmioty, ponieważ przemawiają do jej wyobraźni, a ta z kolei od razu potrafi im nadać zupełnie inne przeznaczenie.

Mimo, że to wszystko zdaje się być piękną baśnią, jest to najprawdziwsza prawda. Niesamowita biżuteria istnieje w świecie realnym, a jest to możliwe wyłącznie dzięki wyjątkowemu talentowi Hani. Niepozorny, w tym wypadku znaleziony kawałek drewna podczas spaceru zapoczątkował jej wielką pasję, która następnie ewoluowała w rozwijający się biznes. Projektantka od trzech lat tworzy biżuterię z drewna pod marką My Piece of Wood. Obecnie 90% jej odbiorców to rynek Stanów Zjednoczonych, ale swoją biżuterię wysyłała też do Japonii, Malezji, Australii, a nawet egzotycznej Ruandy. Każdy z nas bardzo lubi szczęśliwe zakończenia. Powiem więcej – baśń Hani wciąż trwa i niech nie przestaje trwać – długo i szczęśliwie. Na naszą sesję zabieram Cię do równie bajkowego miejsca pod nazwą  Kumaki.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Biżuteria: My Piece Of Wood

Sceneria: Kumaki

Stylizacja: Mango