Inspiracje

„Najlepszą drogą do sukcesu jest Twoja własna” – bądź jak Iris Apfel, bądź sobą.

Jeśli szukasz jednej, osobliwej postaci w świecie mody, która jest niekończącym się źródłem mądrości i przytaczanych myśli, a przy tym  nie brakuje jej werwy i temperamentu, której mogłaby pozazdrościć niejedna dwudziestolatka to o kim myślisz?

Iris Apfel, ekscentryczna ikona stylu i kolorowy ptak mody wciąż ma apetyt na życie. W świecie zdominowanym przez kult młodości, można by sądzić, że nie ma miejsc na takie dodatki do stylizacji jak siwe włosy i zmarszczki. Jak mówi sama. Apfel, „Nie widzę nic złego w zmarszczkach. To oznaka odwagi”.

Urodziła się w nowojorskim Queens jako córka żydowskich imigrantów z Rosji. Jej ojciec  był założycielem firmy produkującej lustra, za to matka przetarła córce szlaki, otwierając butik z odzieżą w Nowym Jorku i udzielając pierwszych lekcji stylu. Już jako dziecko Iris wyróżniała się z tłumu. Spędzała wiele godzin na nowojorskich pchlich targach, outletach i sklepach z antykami w poszukiwaniu nietuzinkowych ubrań, dodatków i mebli. Rodzice dawali jej całkowitą swobodę, mogła ubierać się jak chciała, ale to matka miała największy wpływ na kształtowanie stylu Iris. Dodatki są najważniejsze  niejednokrotnie powtarza! Do dziś w stylizacjach Iris widać wyznawaną przez matkę maksymę, która brzmiała: Jeśli masz czarną sukienkę i mnóstwo akcesoriów, to możesz z tego przygotować 27 stylizacji. Choć zawsze ją podziwiała, to nigdy jej nie naśladowała bo szukała swojego niepowtarzalnego stylu,

„To, co ładne, jest nudne i przeciętne”

Kiedy była 18-lat­ką usły­sza­ła, że „nie jest pięk­na i nigdy nie bę­dzie, ale ma  to ,,coś” – ma styl. Na szczęście Iris jak sama mówi nie była z tego powodu nieszczęśliwa. Brak obsesji na swoim punkcie urody pozwolił jej się skupić na innych rzeczach-  wyznała dziennikarce Guardioana. Przyszła ikona studiowała m.in. historię sztuki na Uniwersytecie w Nowym Jorku, podejmując później pracę w Women’s Wear Daily. Dodatkowo była także asystentką ilustratora, Roberta Goodmana.

Najważniejszy rozdział życia rozpoczął się w 1948 r. małżeństwem z Carlem Apfelem. Tuż po ślubie, na początku lat 50., państwo Apfel założyli własne przedsiębiorstwo, Old World Weavers, gdzie nie tylko projektowali i importowali nowe tkaniny, pozyskując materiały z najdalszych zakątków świata, lecz także zajmowali się renowacją zabytkowych mebli i odnawianiu materiałów vintage. Jednym z największych zaszczytów, jakie ją spotkały, było zaprojektowanie wnętrz gabinetu owalnego i prywatnych apartamentów dziewięciu kolejnych Prezydentów Stanów Zjednoczonych, od Harry’ego Trumana począwszy, a na Billu Clintonie skończywszy. Zlecenie zmiany dekoracji Białego Domu było jak przepustka do pierwszej ligi i  na lata ugruntowało pozycję Iris Apfel i jej męża, Carla, w modowej bohemie Nowego Jorku. Odtąd stali się jednymi z najbardziej rozchwytywanych projektantów wnętrz Ameryki.

Pani Apfel słynęła jednak nie tylko z kreatywności i kontaktów, ale także ze stylu ubierania się, który budził w równym stopniu podziw co kontrowersje. Cóż Nikt inny nie przychodził na spotkania biznesowe w boa z czarnych piór i w czerwonych, skórzanych spodniach. Nikt nie nosił korali większych niż pięści i spodni w lamparcie cętki do indiańskiego ponczo. To ona namawiała kobiety, by łączyły ubrania luksusowych marek z własnoręcznie wykonanymi dodatkami.

 

Nic więc dziwnego, że o jej zbiorach ubrań i dodatków krążyły legendy.I to właśnie dzięki nim  w 2005 roku została pierwszą żyjącą kobietą w historii, niezajmującą się zawodowo modą, której nowojorski Instytut Kostiumu przy Metropolitan Museum poświęcił wystawę tematyczną.  Na początku myślała, że to żart, po czym natychmiast się zgodziła wypożyczyć całą swoją kolekcję biżuterii, ubrań jak i własnoręcznie wystylizować wszystkie manekiny. Wystawa „Rara Avis: Rzadkie Ptaki , która z jednej strony nawiązuje do wielkiej miłości Iris do ptaków a z drugiej do jej metaforycznie kolorowego stylu okazała się być wielkim sukcesem. Zachwycili się nią sam Karl Lagerfeld a media oszalały na punkcie nowej ikony stylu. Sama Iris zupełnie się nie spodziewała takiego szumu wokół jej osoby, myślała, że to tylko na chwilę. Zaraz jednak po tym pojawiły się pierwsze propozycje pracy.

I tak będąc na emeryturze, Iris Apfel została nową ikoną stylu, modelką i projektantką biżuterii. Pojawiła się w kampanii Alexis Bittar razem z nastoletnią idolką fashionistek – Tavi Gevinson, współpracowała z marką kosmetyczną MAC, gdzie wykorzystała swoje zamiłowanie do ptaków, bowiem  szminka  o bardzo nasyconej barwie w kolorze piór flaminga to „Party Parrot”a cienie do oczu są inspirowane kolorem drozda podkreślając przy tym ,że mocnych kolorów, nie powinny obawiać się panie w żadnym wieku.

Reklamowała wspólnie z top modelką Karlie Kloss ubrania Kate Spade ,kilka miesięcy temu we współpracy z marką WiseWear zaprojektowała inteligentne bransoletki, które nie tylko efektownie wyglądają, ale są również funkcjonalnym gadżetem a do sklepów Happy Socks właśnie weszła limitowana linia skarpetek zaprojektowana oczywiście przez Iris.

 

Iris doczekała się również dokumentu poświęconego swojej twórczości , bowiem barwny styl i osobowość zainspirowały reżysera Alberta Mayslesa do nakręcenia filmu o niej. Dokument „Iris” to portret kolorowego ptaka mody i fascynującej osobowości.

&nbsp

 Poczciwa staruszka  w przypadku Iris jest kompletnie nie na miejscu. Pani Apfel dużo pracuje, jednak stara się wybierać propozycje, które naprawdę ją interesują. – Jestem stara, zostało mi pewnie mało czasu, nie marnuję go na bzdury. Robię tylko to, co mnie interesuje, i wam, młodszym, radzę to samo – mówiła. Z przymusu noszenia okularów zrobiła atut bo duże , okrągłe okulary, czerwona szminka i tony nietuzinkowej biżuterii to jej znak rozpoznawczy. Twierdzi, że lepiej być szczęśliwym, niż dobrze ubranym. Nijak to się jednak ma do niej samej. Mimo, że łamie wszystkie zasady dobrego stylu, a eklektyzm w jej stylizacjach jest jaskrawy, jest ikoną mody i przykładem dobrego smaku. Znana z ciętego języka i niezwykłego poczucia humoru twierdzi że „najlepszą drogą do sukcesu, jest Twoja własna”.

Zdjęcia: Materiały prasowe